Marcel Vogel – jego życie oraz kryształy cz. 1




 

Streszczenie

Marcel Joseph Vogel (1917 – 1991) przez 27 lat był pracownikiem naukowym w zakładzie IBM w San Jose. W tym czasie otrzymał liczne patenty na swoje wynalazki. Wśród nich znalazła się powłoka magnetyczna dla 24-calowych systemów dysków twardych, które nadal są w użyciu. Zajmował się technologią fosforu, systemami ciekłych kryształów, luminescencją i magnetyką. W latach 70. wykonał pionierską pracę w eksperymentach komunikacji człowiek – roślina. To doprowadziło go do zbadania kryształów kwarcu i stworzeniu kryształu fasetowanego, który obecnie jest znany jako Vogel-cut® crystal. Vogel-cut® crystal jest instrumentem służącym do przechowywania, wzmacniania, konwersji i koherencji subtelnych energii. Badania Marcela nad terapeutycznym zastosowaniem kwarcu doprowadziły go do zbadania zależności między kryształami a wodą. Odkrył, że może on strukturyzować wodę, obracając ją wokół dostrojonego kryształu, zmieniając wiele cech wody i przekształcając ją w system przechowywania informacji.

 

 

 

Wprowadzenie

W tym artykule przedstawiono przegląd pracy Marcela Vogela. Nie jest to dokument techniczny, ale raczej prezentacja możliwości, ukazana w życiu i pracy jednego człowieka. Marcel spędził ostatnie 17 lat swojego życia, prowadząc pionierskie badania związków pomiędzy kryształami kwarcu i wodą. Z perspektywy czasu wydaje się, że całe jego życie doprowadziło go do tej pracy. W 1984 roku, po prawie 27 latach pracy jako starszy naukowiec IBM, Marcel przeszedł na emeryturę i stworzył własne laboratorium, Psychic Research, Inc. Laboratorium poświęcone było badaniu subtelnych sił i energii, które promieniują z ciała żywych form. Jego intencją było ilościowe określenie tych sił i zbudowanie systematycznego języka identyfikacji tych energii, które najczęściej były etykietowane i odrzucane jako „metafizyczne”. Wśród jego projektów były:
1) strukturyzacja wody do celów oczyszczania
2) strukturyzacja win w celu ich szybkiego starzenia
3) pomiar pól energetycznych wokół kryształu
4) terapeutyczne zastosowanie kryształów i urządzeń kryształowych.
Odwiedzając jego laboratorium w San Jose w Kalifornii, można było znaleźć dość wyrafinowany sprzęt naukowy wewnątrz tego, co wydawało się być raczej zwykłym kompleksem przemysłowo-biurowym. W jednym pokoju znajdował się elektronowy mikroskop skaningowy. Kolejne pomieszczenie zostało praktycznie wypełnione mikroskopem Zeiss Ultraphot. Miał ponad dwieście celów towarzyszących i wiele zastosowań – ciemne pole, pole świetlne, mikroskopia interferencyjna, zastosowanie komory kontrastowej i mikroskopii polaryzacyjnej światła. Wszystko to zostało podłączone do kamery, komputera i systemu wyświetlania wideo. Zeiss, który Marcel zebrał podczas swojej 27-letniej pracy w IBM, był używany (między innymi) do wykrywania wad magnetycznych i błędów. To było ponad 500 000 $ sprzętu przekazanego przez IBM Marcelowi w momencie jego przejścia na emeryturę. W innym pomieszczeniu laboratorium znajdował się spektrofotometr Cary Model 15 oraz inne urządzenia pomocnicze.
Niektóre z nich zostały przekazane przez Stanford Research Institute, a inne zostały uzyskane dzięki dotacjom z Fundacji Arthritis. W jeszcze innym pomieszczeniu można było znaleźć instrument radioniczny znany jako Omega 5. Urządzenie to zostało użyte do badania pól pozornie niewykrywalnych przez imponujące skądinąd standardowe wyposażenie naukowe.
Poprzez swoje badania Marcel miał nadzieję udowodnić, że nauka i metafizyka są kompatybilne. Jak doszedł do tej pracy i co odkrył?

 

Kontekst

Marcel Voegel urodził się 14 kwietnia 1917 roku w San Francisco. Jako dziecko cierpiał na problemy z oddychaniem i w wieku sześciu lat doznał doświadczenia bliskiej śmierci – oficjalnie uznano go za zmarłego z podwójnym płatowym zapaleniem płuc. Tak głęboki był wpływ tego doświadczenia, że bardzo trudno było młodemu Marcelowi powrócić do tak zwanej „normalności” dzieciństwa. W rzeczywistości nigdy tego nie zrobił. Twierdził, że w tym czasie doświadczył światła, sensu miłości i dobrego samopoczucia, które było przytłaczające. Fizyczna płaszczyzna życia w porównaniu z tym wydawała się blada, zostawiając go w tak młodym wieku z pytaniem o sens życia.
Od szóstego roku życia coraz bardziej interesowało go badanie świecących robaków, które widział na podwórku jego rodzinnej wiejskiej posiadłości. Chciał wiedzieć, jak ten mały owad może emitować takie światło. Tę nienasyconą ciekawość zastosował również co do siebie. Codziennie wczesnym rankiem chodził na poranną mszę św. i w ciszy modlitwy zadawał pytanie „Dlaczego tu jestem?” „Jaki jest cel mojego życia?”
Po sześciu latach usłyszał głos w swoim umyśle „Będziesz chemikiem fosforowym. Wykonasz pionierską pracę w luminescencji. Napiszesz książkę i stworzysz swój własny biznes.” Dość trudne zadanie dla jedenastolatka!
On i jego ojciec, Józef, zbudowali laboratorium na tyłach ich domu, a młody Marcel podjął próbę zduplikowania substancji chemicznej, którą wytwarzały świetliki na jego podwórku. W wieku dwunastu lat zsyntetyzował związek chemiczny 3-aminoftalan-1-4-dion. Ten związek, po zmieszaniu w wodzie z żelazocyjankiem potasu i nadtlenkiem wodoru, wytwarza chemiczną luminescencję, która pasuje do światła świetlika. Nadal próbował stworzyć zestaw luminoforów, które wytwarzałyby światło w formie rurkowej. Było to przed pojawieniem się lamp fluorescencyjnych, ale Marcel widział w tubce biały proszek luminoforu, który zamienia promieniowanie ultrafioletowe w tubie na widzialną postać – światło widzialne. To był jego główny obszar zainteresowań, a nawet jako student gramatyki odwiedził Instytut Mechaniki i przetłumaczył z niemieckiego, oryginalne artykuły na temat chemii luminoforów. Następnie przystąpił do powielania zanotowanych eksperymentów w swoim własnym amatorskim laboratorium.
Marcel zsyntetyzował i wyprodukował zestaw luminoforów przed piętnastym rokiem życia. Jego wizja, w tym wczesnym wieku, była taka, że odpowiednim systemem fosforu byłby fosfor luminoforu ziem rzadkich. Kation lub dodatnio naładowany jon składałby się ze związku ziem rzadkich, takiego jak europ, a anion lub jon ujemnie naładowany składałby się z struktury wolframianu lub krzemianu. Pomysły te pochodziły z przetłumaczonych artykułów naukowych opublikowanych w „Analan der Physik” i innych niemieckich publikacji naukowych tamtych czasów. Jego celem przed pójściem do college’u, w oparciu o odpowiedź na jego lata modlitwy od wieku sześciu do dwunastu lat, było stać się chemikiem fosforu. Był w stanie zobaczyć mieszanie się chemii i fizyki, które doprowadziłoby do pojawienia się fizyki ciała stałego. Tak jak przez całe życie, Marcel chciał być na czele tego, co w jego wizji było nauką przyszłości.
Przez lata nauki w szkole średniej i na studiach Marcel systematycznie badał wszystkie istniejące publikacje i prace z dziedziny luminescencji. Nie było dostępnych kursów, więc musiał się uczyć. Ukończył chemię i fizykę na Uniwersytecie w San Francisco, pracując w nocy, aby sfinansować swoją edukację. Niestety, z powodu pogarszającego się stanu zdrowia, nie był w stanie ukończyć studiów w swojej klasie. Od 1940 roku jego edukacja została ukończona prywatnie z doktorem Peterem Pringsheim. Obaj spotkali się, gdy doktor Pringsheim, niemiecki profesor ds. uchodźców, próbował znaleźć w bibliotece uniwersyteckiej informacje o luminescencji. Bibliotekarz skierował go do młodego studenta, Marcela Vogela, który najwyraźniej przeczytał wszystko w bibliotece na ten temat i miałoby to dla niego większą wartość niż dla bibliotekarza. Dwa lata później dwaj mężczyźni wspólnie opublikowali The Luminescence of Liquid and Solids i ich praktyczne zastosowanie (Wiley Interscience-1943). Ta książka przeszła już trzy edycje i została przetłumaczona na język niemiecki w 1953 roku. Obecnie jest wyczerpana.
Po publikacji książki powstał Vogel Luminescence Corporation. Od 1944 do 1957 roku Marcel był pionierem w produkcji fluorescencyjnych farb do tablic i znaków zewnętrznych. Stworzył kompletny zestaw fluorescencyjnych nośników artystycznych, w tym fluorescencyjne farby olejne, fosforyzujące farby, fluorescencyjną kredę, kredki, temperamenty (day-glo), farby biuletynowe, niewidoczny atrament, odszukiwanie i znakowanie proszków używanych z insektycydami wykrywalnymi przenośnymi czarnymi światłami, czarne światła będące kolejnym stworzeniem Vogla. Opracowano także zestawy czarnego światła do wykrywania raka, zanieczyszczenia gryzoni i kontroli mleka.
Wraz z Ralphem Bensonem Marcel opublikował artykuł zatytułowany Fluorescents Vulvar: Wczesne wykrywanie ciąży i nadejście raka. Vogel Luminescence opatentował również urządzenie do jajeczkowania jaj, które łączyło światło ultrafioletowe i widzialne w celu wykrycia bakterii fluorescencyjnych Pseudomonis, które są obecne w jajach złożonych przez kurczęta skażone bakteriami.
W tym czasie z Vogel Luminescence Marcel również pracował dla IBM w niepełnym wymiarze godzin. Wraz z Ralphem Floresem i Donem Johnsonem opracował on formułę powłoki magnetycznej, która jest nadal używana na dyskach twardych IBM. Była to stabilna, samoprzyczepna powłoka z materiałów magnetycznych na dysk twardy o średnicy 24 cali, który wymagała zupełnie nowego składu materii. Należy zauważyć, że ta powłoka magnetyczna nie powstała w wyniku normalnej nauki liniowej. Przez wiele nieudanych tygodni stworzono formułę na wzór z przerażającymi rezultatami. Powłoka odrywała się od aluminiowego dysku, gdy napęd byłby włączony lub pekała jak jakaś poplątana biologiczna próbka. W końcu, w momencie całkowitego wyczerpania w swoim 18 do 20 godzinnym dniu roboczym, Marcel zapadł w sen w swoim maleńkim laboratorium. Później, gdy się obudził oszołomiony, był w środku snu – puszka melasy unosiła się w przestrzeni przed nim z dźwiękiem „nieskończonej lepkości” w uszach. Od razu wiedział, co należy zrobić. Złożono dwa rzekomo niekompatybilne czynniki chemiczne, których wyniki nadal używamy dzisiaj.
W 1957 r. Firma Vogel Luminescence została sprzedana firmie Ultra Violet Products, a Marcel dołączył do IBM jako pełnoetatowy naukowiec. Był jednym z niewielu nie-pisanych naukowców z „Big Blue’s””. Takiej kreatywności i geniuszu nie można było pozwolić na swobodę na ulicach mimo braku dyplomu. Stał się jednym z najbardziej płodnych wynalazców nowych patentów w historii IBM Data Products Division. Wśród wielu wynalazków znajdują się patenty w dziedzinie magnetycznych nośników zapisu, ciekłych kryształów oraz tworzenia i rozwoju luminoforów ziem rzadkich. Marcel otrzymał także wiele patentów w dziedzinie optoelektroniki. Miało to na celu pracę nad foto-przekaźnikami dla przetworników analogowo-cyfrowych, a także pracę z luminoforami ziem rzadkich, co zaowocowało opracowaniem czerwonego odcienia dla telewizorów kolorowych. Jego praca z ciekłymi kryształami pomogła zrealizować ich pojawienie się w życiu codziennym w postaci cyfrowych wyświetlaczy na wszystko, od zegarków do radioodbiorników. Otrzymał również patenty na odgazowanie cieczy, mikroskopię w ciemnym polu i jej wykorzystanie w analizie powierzchni, fotokondukcji organicznej i nieorganicznej i innych.
W 1969 roku Marcel wygłosił kurs kreatywności dla inżynierów IBM. Właśnie w tym czasie przeczytał artykuł w magazynie Argosy zatytułowany „Czy rośliny mają emocje?” Na temat pracy eksperta od poligrafów Cleve Backstera w zakresie reakcji roślin na interakcje człowieka. Mimo początkowego odrzucenia koncepcji komunikacji człowiek-roślina, postanowił zbadać te dziwne twierdzenia.
Był w stanie zduplikować efekt Backstera wykorzystywania roślin jako przetworników dla pól bioenergetycznych, które umysł ludzki wypuszcza, pokazując, że rośliny reagują na myśl. Używał filodendronów na oddzielnym liściu połączonym z mostem Wheatstone’a, który porównałby znany opór z nieznanym oporem. Dowiedział się, że kiedy powoli wypuścił oddech, nie było praktycznie żadnej reakcji ze strony rośliny. Kiedy oddychałby przez nozdrza i pomyślał nad tym, roślina zareagowałaby dramatycznie. Stwierdzono również, że te pola, związane z działaniem oddechu i myśli, nie mają dla nich znaczenia czasowego. Reaktywność roślin do myśli była taka sama, niezależnie od tego, czy jest to osiem cali, osiem stóp, czy osiem tysięcy mil! W oparciu o wyniki eksperymentów odwrotne prawo kwadratowe nie odnosi się do myśli. To był początek przekształcenia Marcela z bycia czysto racjonalnym naukowcem w bycie duchowym lub mistycznym naukowcem.
Zasadniczo stwierdzono, że rośliny reagują bardziej na myśl o cięciu, spaleniu lub rozdarciu niż o rzeczywistym działaniu. Odkrył, że gdyby wyrwał liść z jednej rośliny, odpowiedziałaby druga roślina, ale tylko gdyby zwracał na to uwagę. Rośliny zdawały się odzwierciedlać jego własne mentalne reakcje. Doszedł do wniosku, że rośliny zachowują się jak baterie, przechowując energię swoich myśli i intencji. Powiedział o tych eksperymentach: „Nauczyłem się, że istnieje energia związana z myślą. Myśl może być pulsująca, a energia z nią związana staje się spójna i ma moc laserową. „
Marcel odkrył, że największym środkiem kohezyjnym jest miłość. To, oczywiście, odróżniało go od kolegów naukowców. W czasach, gdy wielu wciąż nie uznaje, że obserwator wpływa na to, co obserwuje, pojęcie miłości było całkowicie nienaukowym pomysłem. Nawet, gdy był on w przebraniu jak rezonans, było to niedopuszczalne. Dla Marcela miłość była (i jest) czystą siłą. Z pewnością doświadczamy tego jako emocji, ale to jest nasze doświadczenie czegoś, co jest poza emocjami. Porównał ją do grawitacji, przyciągającej i koherentnej siły obecnej na każdym poziomie istnienia. Bez tego związku brakuje ważnego aspektu badań naukowych, co uniemożliwia nam odkrywanie bardziej, być może, najbardziej subtelnych aspektów życia.
Jest to jeden z powodów, dla których pewne naukowe badania w dziedzinie subtelnych energii nie mogą być łatwo powtórzone. Nie zawsze jest to kwestia protokołu naukowego, ale kwestia relacji. Niestety wielu naukowców uznałoby to za coś nieistotnego i być może uciążliwy epifenomen. Chociaż tacy ludzie są naukowcami, byli dla Marcela technikami próbującymi udowodnić, to co już uważali za prawdę. Prawdziwym naukowcem jest ten, kto próbuje odkryć z dziecinną ciekawością. Zbyt często my wszyscy, chcemy tylko potwierdzić to, w co już wierzymy.
Szczegóły pracy z roślinami można znaleźć w książkach „The Secret Life of Plants” Peter ‚a Tompkins’a i Christopher’a Bird’a „Psychic Exploration: „Challenge to Science” pod redakcją Edgar’a Mitchell’a.
W tym czasie, w 1974 roku, Marcel wygłosił wiele wykładów na temat swojej pracy z roślinami, a podczas jednej z tych prezentacji w Pierwszym Kościele Nauk Religijnych w Los Angeles podszeszła do niego dr McKistry, który opowiedziała mu o kryształach kwarcu, które miała ze sobą. Wygląda na to, że te kryształy cechowały się szczególną wibracją, gdy trzymano je w dłoni. Odpowiedź ambiwalentna Marcela brzmiała: „I co z tego?” Chociaż on sam doświadczył wibracji kryształów w swojej własnej ręce, Marcel nie był z nich zadowolony. Mimo to przyjął jej prezent z małego kwarcu punktowego.

 

 

Kryształy

Czym jest kryształ? Słowo kryształ pochodzi od greckiego słowa „krystallos”, oznaczającego zamrożone światło. Kryształ jest ogólnie uważany za systematyczne, uporządkowane i powtarzające się wzorowanie cząsteczek lub energii. Z bardziej metafizycznego punktu widzenia niektórzy uważają, że światło przechodzi przez wiele poziomów gęstości zanim fizyczna forma kryształu przejawi się poprzez dynamikę, którą rozumiemy w krystalografii i geologii. Jest to kształtujący aspekt Światła, który kształtuje wysoce uporządkowany zestaw energii, które nazywamy kryształem. Jeśli ta wstępna forma światła zostanie zmieniona w jakikolwiek sposób, ukończony kryształ zostanie zmieniony z pierwotnej „zamierzonej” postaci. W rzeczywistości, podczas oglądania wzrostu ciekłego kryształu, Marcel był w stanie zmienić swoją ostateczną formę. Zamiast utrzymywać normalny kształt, jaki przybrałby oleinian cholesterolu, rezultatem była konfiguracja wyraźnie rozpoznawalna jako Madonna. Marcel skupił się na obrazie Najświętszej Maryi Panny w jego umyśle, jednocześnie obserwując wzrost kryształu pod mikroskopem, nieprzerwanie, przez jedną godzinę!

 

 

Marcel był świadkiem i fotografował wytrącanie światła w krysztale w swoim laboratorium IBM, podczas gdy hodował ciekłe kryształy, a następnie napisał: „Gdy jest chłodny, jeśli istnieje stan ciekłokrystaliczny, stop przechodzi do stanu dwójłomności pod spolaryzowanym światłem, które można łatwo zobaczyć pod mikroskopem polaryzacyjnym. Z tego stanu próbka będzie następnie krystalizować w stanie stałym.””W trakcie badania tego stanu pod mikroskopem zauważyłem niezwykłe zdarzenie, a mianowicie, że zanim stop przeszedł w stan ciekłokrystaliczny, nastąpił niebieski błysk światła, a następnie bezpośrednio po tym próbka przeniosła się do ciekłego stanu kryształów.” Ten stan został nagrany na wideo, a po roku wysiłku, zdjęcie zostało zrobione w momencie przejścia. To, co pojawiło się na filmie, było zapowiedzią w przestrzeni formy krystalograficznej, którą system miał przyjąć. Niebieski błysk zawierał informacje, które uformowały się w geometryczną formę. Ta forma geometryczna była źródłem formy krystalograficznej, z której wyrósł i rozwinął się kryształ. Błysk niebieskiego światła obserwowany przez mikroskop był przenoszeniem informacji z poziomu kodowania światła na płaszczyznę fizyczną. Jest to omawiane w literaturze metafizycznej, ale nigdy wcześniej nikt nie był tego świadkiem i nie sfotografowano tego.

 

 

Tłumaczenie oraz zdjęcia
Aleksandra Tereszczak

źródło:
https://www.vogelcrystals.net/legacy_of_marcel_vogel.htm#top


26 października 2018